“Okno” Tarasina

Jan Tarasin urodził się 11 września 1926 roku, w Kaliszu, gdzie mieszkał wraz z rodzicami. Członkowie jego rodziny byli wykształceni, matka nauczała historii, a ojciec matematyki. Mimo iż kładli duży nacisk na naukę, imponował im fakt, że ich syn wykazywał zdolności plastyczne. Od najmłodszych lat rysowanie i malowanie sprawiało mu ogromną przyjemność, tak jak podziwianie prac znanych mu artystów. Mając dziesięć lat podziwiał twórczość Cezanne’a i Rembrandta; w swojej autobiografii pisał o ich niepojętej ekspresji. Równie wielką inspiracją stał się zmarły brat jego pradziadka, zdolnego amatora o wielkiej pasji, tworzącego niezwykłe szkice.

 

Studiował malarstwo i grafikę na krakowskiej ASP, gdzie po krótkim czasie zaczął wystawiać własne prace (m.in. “Portret Kolegi” i “Martwą naturę”). W ostatnich latach studiów, a także krótko po nich, całą uwagę skupiał na pracy, która pozwalała mu przeżyć. W rezultacie był to czas pozbawiony większych działań twórczych. Dopiero włoski film neorealistyczny zainspirowały artystę swoim autentyzmem, połączonym z bajkowością.
Tamten okres (po 1955 roku) zaowocował obrazami o autonomicznych cechach, wzbogaconych przedmiotami, tworzącymi względem siebie wspólne relacje. Nie spełniały jednak jego oczekiwań wobec przedstawiania nurtujących go spraw. Kolejne prace charakteryzowały się zatem specyficzną symboliką, powiązanymi ze sobą elementami, przedmiotami oraz umownymi embriono-znakami. Brak przestrzegania ściśle określonych zasad, świadczy o otwartości Tarasina na stylistykę. Sam artysta pisał jednak: “Ta otwartość nie dotyczy tylko stylistyki. Jest to raczej ogólny stan ducha”. Wyjazd twórcy na stypendium do Chin i Wietnamu pozostawił po sobie ślady w postaci kaligrafii w jego późniejszych pracach. Wcześniej jednak eksperymentował z obrazami-kolażami, w których wykorzystywał fragmenty przedmiotów, a nawet cząstki martwych owadów. Trwało to jednak krótko i nie przyniosło pożądanych efektów. Pod koniec XX wieku artysta otrzymał tytuły profesora nadzwyczajnego oraz rektora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, zmarł 8 sierpnia 2009 roku.

 

W I połowie XX wieku malował głównie martwą naturę – przedmioty codziennego użytku, charakteryzujące się realizmem (realizm przejawiał się również w jego litografiach). W drugiej połowie lat 50. artysta skupił się na przedstawianiu stworzonych przez siebie uproszczonych form przedmiotów. Wielokrotne zmiany sprawiły, że były dalekie od pierwotnej wersji, dlatego nazywano je śladami, znakami-przedmiotami lub znakami-symbolami, umieszczonymi w przestrzeni. Był to więc niepowtarzalny alfabet stworzony przez samego artystę. Tarasin zasłynął jednak awangardowymi pomysłami, jakimi były przedmioty prezentowane w formie symboli ponadmaterialnych znaczeń. Jego twórczość zmierzała ku abstrakcji, jednak nie wpisuje się jednoznacznie w żaden nurt artystyczny, przez co trudno przypisać jej konkretne wpływy. Swój styl odwoływał jednak do El Greca i Cezanne’a, co ukazało, że łączyło ich przede wszystkim przedstawianie świata i rzeczy za pomocą wielu perspektyw rzeczywistości.

 

Praca pt. “Okno” powstała w 1980 roku, czyli w okresie, w którym Tarasin szczególną uwagę skupiał na hieroglifach/symbolach. Kompozycja umieszczona na białym papierze wykonana jest czarnym tuszem, to jeden z rysunków zmierzających w kierunku abstrakcji. Wymiary rzeczywiste pracy, to 49×69 centymetrów, bez ramy ozdobnej. Obraz przedstawia pomieszczenie, na wzór pustego pokoju, z umieszczonym naprzeciwko oknem i wyjściem po prawej stronie. Na pierwszy rzut oka pokój przepełniony jest przeróżnymi symbolami i znakami, o wyrazistych konturach. Niektóre z nich przywodzą na myśl pewne skojarzenia, np. figury geometryczne, litery polskiego alfabetu, kaligrafię chińską, a także przedmioty. Mają różne wielkości i umiejscowione są w różnych odległościach; znaki przedstawione bliżej okna i wyjścia skumulowane są blisko siebie, pozostałe rozprzestrzenione są po całym pokoju. Cała kompozycja wywołuje wrażenie ruchu. Można ją odbierać jako uwalnianie się skumulowanych w pokoju znaków przez okno, stąd ich największa częstotliwość w tym miejscu. Dodatkowo niektóre symbole skierowane są w stronę wyjścia, jakby były przyciągane w tamtym kierunku (np. widoczny po prawej stronie symbol, przypominający literę “O”). Stąd tytuł pracy, który odwołuje się do najbardziej wyrazistego punktu, przyciągającego elementy – okna – będącego także punktem zbiegu i źródłem naturalnego światła. Jest to kompozycja otwarta.

 

W przedstawieniu ścian oraz podłogi, widoczna jest linearność – białe tło oraz przebiegające przez całą powierzchnię czarne linie. To właśnie one pokazują, że widoczne po prawej stronie wyjście prowadzi do innego pomieszczenia. Wyraźny kontrast pomiędzy znakami a tłem utrzymywał się w twórczości Tarasina aż do lat 90. To co znajduje się bliżej, ukazane jest jako większe, w tym przypadku linie są szersze i bardziej od siebie oddalone, natomiast najbardziej oddaloną ścianę tworzą wąskie paski, niemalże zlewające się ze sobą. To sprawia, że podłoga i boczne ściany wydają się bielsze niż ściana naprzeciwko. Większa częstotliwość kresek tworzy również głębię, dzięki czemu wyczuwalna jest wewnętrzna przestrzeń. Wyraźnie konturowane, prostokątne okno składa się z białej przestrzeni i oddzielającej ją litery “T”, która może być postrzegana jako linia dzieląca okno na trzy części. Najmniejsze i najmniej wyraźne znaki wyglądają jakby przekroczyły granicę okna, próbując oddalić się od pomieszczenia.

 

Kiedy pytano artystę o znaczenia i przekaz wykorzystywanych symboli, zaznaczał że nie chce, aby to co próbuje ukazać, było postrzegane jako gotowy twór, coś kopiowanego. Pomimo czerpania inspiracji z symboliki czy hieroglifów, zawsze były to jego własne koncepcje, układy wykreowane w wyobraźni, a następnie przenoszone do szkicownika. Jeden symbol może mieć wiele znaczeń, od liter po przedmioty codziennego użytku, dlatego ciężko odczytać konkretne przesłanie poszczególnych prac, co świadczy o skomplikowanych historiach/przesłaniach rozgrywających się na papierze. Sam Tarasin przyznał, że “zapisuje wszystkie możliwe, niekończące się sytuacje”. Opisana praca przywodzi na myśl zbiór zdarzeń, myśli czy emocji, wydostających się niczym owady z zamkniętego wcześniej pomieszczenia (być może więzienia?). Tytułowe okno może być rozumiane jako symbolika wolności, czegoś wyczekiwanego i upragnionego. Same symbole tworzą natomiast szerokie pole interpretacji. Myślę że otwartość autora na nowe, nieznane aspekty sztuki, pomogły mu odkryć swój własny styl i zaspokoić potrzebę ukazywania rzeczy najważniejszych, właśnie dzięki zastosowaniu symboli.